Po lecie pełnym upałów klimatyzator ma za sobą wiele godzin intensywnej pracy, a w wielu domach jesienią nie odpoczywa, tylko przełącza się na grzanie. Wrzesień to dobry moment na przegląd, bo serwisanci mają już luźniejsze kalendarze, a ewentualne usterki da się usunąć przed pierwszymi przymrozkami. Najwięcej uwagi wymaga szczelność instalacji, ponieważ czynnik chłodniczy ucieka zwykle przez połączenia: kielichy przy jednostkach, luty oraz kształtki, na przykład łuk miedziany w miejscu, w którym trasa rur zmienia kierunek.
Szczelność i ciśnienie
Serwisant sprawdza połączenia elektronicznym wykrywaczem nieszczelności i ogląda je w poszukiwaniu tłustych śladów oleju, który wydostaje się razem z czynnikiem. Pomiar manometrami pokazuje, czy ciśnienie w instalacji jest prawidłowe. Ubytek czynnika objawia się słabszym chłodzeniem i grzaniem, szronieniem rur oraz dłuższą pracą sprężarki. Jeśli wyciek się potwierdzi, najpierw naprawia się nieszczelne miejsce, na przykład wymieniając uszkodzoną kształtkę albo odcinek rury, a dopiero potem uzupełnia czynnik. Takie prace może wykonać wyłącznie osoba z certyfikatem F-gazowym.
Czyszczenie jednostki wewnętrznej
Przez lato na wymienniku i w tacce skroplin gromadzą się kurz i wilgoć, czyli dobre warunki dla bakterii i grzybów. Przegląd obejmuje mycie filtrów, czyszczenie i dezynfekcję wymiennika oraz wentylatora, a także sprawdzenie, czy odpływ skroplin jest drożny. Przy okazji serwisant ocenia, czy wentylator pracuje równo i czy jednostka nie wydaje niepokojących dźwięków. Nieprzyjemny zapach po uruchomieniu urządzenia to najczęściej znak, że ten etap był pomijany zbyt długo.
Agregat przed zimą
Jednostka zewnętrzna przez cały rok pracuje na wietrze, w deszczu i w słońcu. Warto sprawdzić, czy lamele wymiennika są czyste, czy wsporniki i podkładki antywibracyjne trzymają się pewnie oraz czy otulina rur nie popękała od promieni UV. Uszkodzona izolacja oznacza straty energii i skraplanie wody na rurach. Materiały do takich drobnych napraw, od otulin i taśm po preparaty do czyszczenia agregatów, serwisanci kupują w hurtowniach branżowych, takich jak KLIMAZBYT (https://www.klimazbyt.pl). W trybie grzania z agregatu wypływa woda z odszraniania, więc odpływ pod nim powinien być drożny, inaczej zimą zamieni się w taflę lodu.
Co można zrobić samodzielnie
Część prac nie wymaga serwisanta. Między przeglądami warto regularnie:
- myć filtry w jednostce wewnętrznej,
- przecierać z kurzu obudowę i żaluzje nawiewu,
- usuwać liście i śmieci wokół agregatu,
- obserwować, czy z jednostki nie kapie woda i czy nie pojawiają się nowe dźwięki.
Wszystko, co wymaga otwierania obudowy, demontażu elementów albo kontaktu z instalacją chłodniczą, lepiej zostawić fachowcom.
Grzanie klimatyzatorem: o czym pamiętać
Klimatyzator z funkcją grzania działa jak pompa ciepła typu powietrze-powietrze. Żeby zimą pracował wydajnie, warto pamiętać o kilku zasadach:
- agregatu, który ma grzać, nie przykrywa się na zimę plandeką, bo potrzebuje swobodnego przepływu powietrza,
- żaluzje warto skierować w dół, bo ciepłe powietrze unosi się pod sufit,
- filtry trzeba myć także zimą,
- w trybie grzania agregat co jakiś czas się odszrania, a para nad nim i krótka przerwa w nawiewie ciepła to normalne zjawisko,
- przy silnych mrozach wydajność grzania spada, dlatego w wielu domach klimatyzator najlepiej sprawdza się jako uzupełnienie ogrzewania, zwłaszcza w okresach przejściowych.
Przegląd po sezonie trwa zwykle godzinę lub dwie, a pozwala wejść w zimę z urządzeniem, które grzeje sprawnie i nie zaskoczy awarią w najzimniejszym tygodniu. Warunki gwarancji wielu producentów i tak wymagają okresowych przeglądów, więc warto połączyć jedno z drugim i umówić serwis na stały, jesienny termin. Protokół z datą i opisem wykonanych czynności dobrze zachować, bo przyda się przy ewentualnej reklamacji.

Podobne artykuły
Zadaszenie nad drzwi – ochrona przed deszczem, śniegiem i słońcem
Nowoczesne wiaty garażowe: materiały i technologie odporne na warunki atmosferyczne
Altany ogrodowe: Twój przewodnik po idealnym miejscu relaksu w ogrodzie